Pozorny spokój z mutacją Delta (indyjską) w tle

Pomimo kolejnych etapów luzowania obostrzeń trwa najdłuższa seria tygodniowych spadków zakażeń od początku pandemii koronawirusa w Polsce. Jednocześnie spadająca dynamika zaszczepionych jedną dawką oraz efekty dominacji mutacji Delta w Wielkiej Brytanii powodują, że radość z bardzo dobrej bieżącej sytuacji epidemicznej ma wciąż dość kruche podstawy.

Luzowanie obostrzeń na ostatniej prostej

Luzowanie obostrzeń epidemicznych znajduje się na ostatniej prostej. Obecnie już praktycznie wszystkie branże, z wyjątkiem dyskotek oraz klubów nocnych (te funkcjonują stacjonarnie, aczkolwiek są na nie nałożone limity osób na m2), pozostają zamknięte do 25.06.21 r. Do nauki stacjonarnej powrócili ponadto wszyscy uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych. Jednocześnie warto pamiętać, że wszelkie limity nie dotyczą osób zaszczepionych.

6 czerwca rząd wykonał kolejny kroczek w luzowaniu obostrzeń i zezwolił na wznowienie działalności salom zabaw. Dodatkowo zwiększeniu uległy limity osób na imprezach i zgromadzeniach oraz obłożenie pojazdów transportu zbiorowego. Żadna z tych decyzji nie wpłynęła na odwrócenie trendu spadkowego dotyczącego liczby wykrytych zakażeń. Obecne spadki trwają już 10 tygodni i nic nie wskazuje, aby w krótkim okresie miało nastąpić jakiekolwiek odwrócenie trendu. Podstawowym czynnikiem mogącym spowodować przyspieszenie procesu pandemicznego, jest istotny wzrost obecności nad Wisłą najbardziej zjadliwej mutacji Delta.

Szybka i trwała poprawa sytuacji w szpitalach

Sytuacja w szpitalach odzwierciedla najdłuższą serię spadków wykrytych tygodniowych zakażeń. Obecnie mamy najmniej osób hospitalizowanych od trzeciego tygodnia września 2020 r., natomiast liczba pacjentów znajdujących się na OIOM-ach jest najniższa od pierwszego tygodnia października 2020 r. Sukcesywnie jest również zmniejszana baza łóżek covidowych. Obecnie mamy dedykowanych pacjentom z COVID-19 ponad 12 tys. łóżek, a Minister Zdrowia Adam Niedzielski zapowiada redukcje bazy łóżkowej do poziomu 8 tys. Optymalnym wariantem byłby dalszy wyraźny spadek liczby osób hospitalizowanych, co w konsekwencji pozwoliłoby leczyć pacjentów covidowych wyłącznie w szpitalach zakaźnych. Jednakże w obliczu słów Ministra Zdrowia scenariusz ten należy wykluczyć co najmniej do października, kiedy będzie pewność, co do ewentualnego wystąpienia IV fali zakażeń w Polsce. Osobiście jestem przekonany, że niestety pesymistyczny wariant się zrealizuje. Odblokowanie jak największej liczby łóżek ma kluczowe znaczenie dla nadrobienia długu zdrowotnego Polaków oraz powodzenia rządowego programu profilaktyki 40+.


Wakacyjny poziom zakażeń w województwach

Wszystkie najludniejsze województwa Polski możemy obecnie zaliczać do strefy zielonej. W każdym z nich sytuacja epidemiczna jest najlepsza w 2021 r. i zbliżona do zeszłorocznych wakacji. W ujęciu 14-dniowym najgorsza sytuacja panuje w województwie łódzkim, gdzie liczba zakażeń na 100 tys. mieszkańców jest wyższa o 1/3 w stosunku do średniej dla Polski, ale z uwagi na fakt, że mówimy o bardzo niskich poziomach zakażeń, nie powinno to martwić. Największą dynamikę spadku zakażeń w ostatnim tygodniu odnotowano w województwach pomorskim (-47,65%) oraz śląskim (-44,44%). Jest to szczególnie ciekawe, gdyż w tym ostatnim mutacja Delta jest już obecna w 2% wykrytych przypadków[1]. Symboliczny wzrost o jeden przypadek odnotowało województwo podkarpackie, ale ciągle pozostaje obszarem o najlepszej sytuacji epidemicznej w Polsce.

Sopot bez wykrytego przypadku SARS-COv-2!

W analizowanych powiatach mamy do czynienia z analogiczną sytuacją jak w przypadku najludniejszych województw. Wszystkie powiaty uwzględnione na wykresie znajdują się w zielonej strefie. Sytuacja epidemiczna w całym Trójmieście jest wyraźnie lepsza niż w skali kraju. W Sopocie w ciągu ostatniego tygodnia nie został wykryty żaden przypadek SARS-CoV-2. Powyżej średniej dla Polski w ujęciu 14-dniowym znajduje się jedynie Słupsk.

Delta pokazuje swoją siłę w Wielkiej Brytanii

Sytuacja epidemiczna we wszystkich analizowanych krajach z wyjątkiem Wielkiej Brytanii ulega dalszej wyraźnej poprawie, jednak Litwę i Szwecję wciąż należy zaliczać do strefy czerwonej, a więc krajów, w których średnia wykrytych zakażeń w ciągu ostatnich 14 dni jest wyższa niż 120 na 100 tys. mieszkańców. Obserwowany wzrost wykrytych zakażeń w Wielkiej Brytanii jest spowodowany mutacją Delta (indyjską), która ma dwa razy wyższą transmisyjność niż wariant brytyjski, powodując przy tym 2,5 razy więcej hospitalizacji. Dodatkowo jedna dawka szczepionki nie chroni efektywnie przeciw objawowej postaci COVID-19 w przypadku indyjskiej mutacji. Jednocześnie dynamika wzrostów zakażeń na Wyspach nie wskazuje, aby kolejna fala zbliżała się do szczytu zachorowań. W tym kontekście dziwi brak zaostrzenia regulacji dotyczących kwarantanny dla osób przylatujących z Wysp Brytyjskich do Polski. Powody do zmartwień budzi również fakt, że wysokie wzrosty odnotowujemy w kraju, który jest jednym z liderów szczepień w Europie, co powinno każdemu uświadomić, jak bardzo daleko jesteśmy od końca pandemii.

Przy porównaniu tempa szczepień i poziomu zakażeń, najbardziej rzuca się w oczy różnica pomiędzy Izraelem a Wielką Brytanią oraz wpływ obecności w UE na możliwość wyszczepienia populacji. Różnica w poziomie zakażeń pomiędzy prymusami szczepionkowymi wynika głównie z poziomu obecności mutacji Delta w obu krajach. W Izraelu za jedynie niewielką część przypadków odpowiada mutacja indyjska.

Choć Polska może się pochwalić najlepszą sytuacją epidemiczną w Europie Środkowo-Wschodniej, to przy uwzględnieniu liczby wykonanych testów oraz tempa szczepień, należy stwierdzić, że nie ma istotnych różnic między krajami regionu.

https://twitter.com/EricTopol/status/1404095178621669376
https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(21)01358-1/fulltext#sec1

Niepokój pomimo rekordu wykonanych Iniekcji

Choć w analizowanym okresie po raz kolejny został pobity tygodniowy rekord wykonanych szczepień, to jednocześnie martwi spadająca dynamika przyrostu osób zaszczepionych jedną dawką. Otwartym pozostaje kwestia, czy uda się zaszczepić 50% populacji przed jesienią, kiedy zapewne będziemy się mierzyć z dominacją mutacji Delta zawleczonej do Polski przez rodaków w czasie wakacji. W porównaniu do średniej UE możemy się pochwalić minimalnie wyższym odsetkiem osób w pełni zaszczepionych, jednakże liczba osób, które otrzymały jedną dawkę szczepionki, jest niższa o 4 p.proc., co może sugerować, że ostatecznie zaszczepimy mniej osób niż średnio w Europie. W wakacje należy spodziewać się spadku zainteresowania szczepieniami. Pewną nadzieją będzie dopuszczenie szczepień u młodszych dzieci oraz tzw. loteria szczepionkowa, która przyniosła pewien krótkookresowy wzrost zainteresowania szczepieniami np. w Ohio. Ponadto włączenie części aptek do NPS powinno poprawić dostęp do punktów szczepień, co w konsekwencji może zwiększyć chęć zaszczepienia się. Ciągle jedną z bolączek NPS jest nierównomierna liczba punktów szczepień w poszczególnych częściach kraju.

Zawyżona liczba aktywnych przypadków

Analiza udziału osób wymagających hospitalizacji bądź OIOM-u potwierdza wcześniejsze ustalenia twórcy pierwszej obywatelskiej bazy danych o COVID-19 w Polsce, że liczba aktywnych przypadków podawana przez Ministerstwo Zdrowia jest co najmniej kilkukrotnie zaniżona. Niestety brak reakcji MZ powoduje, iż dalsze analizowanie powyższego parametru przestaje mieć jakikolwiek sens.

Rekordowo niski procent pozytywnych testów

Odsetek pozytywnych testów jest na najniższym poziomie od początku pandemii COVID-19 w Polsce, co w połączeniu z wykonywaną relatywnie wysoką liczbą testów, pomimo spadku zakażeń, jednoznacznie wskazuje, że obecnie kontrolujemy przebieg pandemii w kraju. Liczba wykonanych badań jest wciąż zbliżona do poziomu szczytowego II fali zakażeń. Wysoka liczba testów wskazuje, że trwa nadrabianie planowych zabiegów, które były wstrzymywane z uwagi na wiosenną falę zakażeń. Świadczy o tym dominacja testów antygenowych w dziennej liczbie wykonanych badań. Jednocześnie informacje, które do mnie docierają z POZ, wskazują, iż zgłaszają się wciąż wyłącznie pacjenci objawowi lub osoby podróżujące do krajów wymagających negatywnego wyniku testu. Niewątpliwie martwi, że odpuściliśmy sobie jakiekolwiek badania przesiewowe (np. w szkołach), ale w obecnej sytuacji ich brak nie ma żadnego wpływu na sytuacje epidemiczną.

Prognoza[2]

W bieżącym tygodniu (14.06.21-20.05.21) spodziewam się w wariancie optymistycznym wykrycia 1 413 nowych przypadków Sars-CoV-2 (średnio 202).

W wariancie pesymistycznym w mojej opinii zostanie wykrytych 1 708 nowych przypadków Sars-CoV-2 (średnio 244).

Najbardziej prawdopodobna liczba zakażeń w moim przekonaniu wynosi 1 566 nowych przypadków Sars-CoV-2 (średnio 224).

Sprawdzalność prognozy z zeszłego tygodnia

zeszłym tygodniu, w przeciwieństwie do większości typujących, spodziewałem się wolniejszego tempa spadków liczby zakażeń. W konsekwencji moja prognoza okazała się trafna w prawie 94% i pozwoliła zająć trzecie miejsce w konkursie covidolotto.

https://twitter.com/lpietrzak20/status/1404053331165712389
Sytuacja epidemiczna w pigułce

Sytuacja epidemiczna w pigułce

Sytuacja epidemiczna w Polsce w pigułce w ostatnim tygodniu [06.06.21-12.06.21] (licząc od setnego przypadku Sars-CoV-2):
– średnia tygodniowa nowych zakażeń 328 (-33,83% t/t; dziesiąty tydzień spadków; najmniej od drugiego tygodnia lipca 2020 r.);
– średnia tygodniowa zgonów 60 (-7,44% t/t; ósmy tydzień spadków; najmniej od pierwszego tygodnia października 2020 r.);
– zaszczepieni w ostatnim tygodniu 2 337 826 (+5,92% t/t; rekord!);
– pierwszą dawkę szczepionki otrzymało 15 324 134 tj. 39,95% populacji;
– w pełni zaszczepionych zostało 9 479 766 tj. 24,72% populacji;
– średnia liczba osób hospitalizowanych 2 563 (-35,59% t/t; dziewiąty tydzień spadków; najmniej od trzeciego tygodnia września 2020 r.);
– średnia liczba osób na OIOM 372 (-33,21% t/t; ósmy tydzień spadków; najmniej od pierwszego tygodnia października 2020 r.);
– średnia liczba osób przebywających na kwarantannie 58 313 (-10,37% t/t; dziesiąty tydzień spadków; najmniej od drugiej sierpnia 2020 r.);
– liczba zleceń na testy z POZ w ostatnim tygodniu 21 783 (+0,45% t/t; pierwszy tydzień wzrostów po dziewięciu tygodniach spadków);
– liczba wykonanych testów w ostatnim tygodniu 367 129 (+10,48% t/t; pierwszy tydzień wzrostów);
– procent pozytywnych testów w ostatnim tygodniu 0,60% (-37,50% t/t; jedenasty tydzień spadków; najmniej od początku pandemii!);
– szacunkowa liczba osób, które przechorowały COVID-19 7,46-14,39 mln osób (19,45%-37,52% populacji).
[1] https://wiadomosci.onet.pl/kraj/koronawirus-rosnie-liczba-zarazonych-mutacja-delta/99vq16h
[2] Prognoza opublikowana 14.06. przed pierwszym raportem MZ https://twitter.com/MatJanota/status/1404352298302726146

Autor: Mateusz Janota

Redakcja: Magdalena Gonta-Biernat